niedziela, 14 października 2007

spotkanie z Marylkiem, Villeną i Jean 13 października 2007 w Gliwicach






8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Od lewej: Azor, Promyk, Pimpuś i Bezimienny.
Reszta jutro, bo teraz jestem żoną i babcią. I teściową. O! :-)))

Vemona pisze...

Ależ pięknych przyjaciół zaprosiłyście na spotkanie, opowiedzcie o nich więcej. :-)

Anonimowy pisze...

A te książki to są "moje" cudze. Osiem od dołu przywiozłam ze spotkania. :-)))

Ten dziwny tekst na pomarańczowo to sfotografowana pozycja z Menu w restauracji. :-)))

Villena pisze...

Ładny stosik Ci się nazbierał :-) Rozumiem, że "Czyste radości..." są od Marylka? Chyba się ustawię w kolejce, bo opis bardzo zachęcający.

Anonimowy pisze...

Jasne, spytaj Marylka. Ja sobie zanotuję na mojej żółtej karteczce, że wysłać Tobie i masz, jak w banku. Tyle, że trochę potrwa. A może spytaj Marylka - ja Ci teraz wyślę, a Ty mi odeślesz. Bo osiemnasta w kolejce to kawał czasu.

Vemona pisze...

"Papierosy z usługą otwarcia" - to mnie rozwaliło. :-)) roftl
Stosik piękny, a w ilości sztuk mnie pobiłaś, ostatnio jedną oddałam i miałam dwie dostać, a wróciłam z pięcioma. :-)

Anonimowy pisze...

Jean, już czytasz Pratchetta?

Jean pisze...

Nie czytam Pratchetta. W ogóle nic nie czytam! :( Skończyłam "Jądro ciemności" i nie umiem znależć czasu. Ale Pratchett jest następny w kolejce :D