Podnoszenie mostu
Nadchodzi nowy dzień
Witaj Kasiu, witaj Jolu. :-)))
Na piwie
Podarowałyśmy sobie widokówki z dedykacjami.
Na piwie
W takiej kawiarni piłyśmy piwko. Newskie.
Miłośniczka pod Ermitażem.
W barze. Pierogi były smaczne. Po rosyjsku: lepioszki albo warieniki.
Pod księgarnią na Newskim Prospekcie. Jakżeby inaczej?
Sobór. "Woskriesienije Christowa". Gigant, kolos!!!
Na moście
Na moście
Jola
Meczet
Twierdza Petropawłowska - spójrzcie, jakie niebo
Pałac Zimowy wieczorem
Matrioszki
Piękne szachy, prawda?
Godzina 22.00 na Newskim Prospekcie
Park okalający pałac w Carskim Siole
Kto się z nimi sfotografuje?
Jedna z wielu przecudnych komnat w Carskim Siole (Siele?)
Zupełnie niezamierzenie (nie wolno) udało mi się sfotografować fragment Bursztynowej Komnaty
Caryca Katarzyna widziała ze swoich okien Złote wrota
Zniewalające piękno Carskiego Sioła
Takiego lwa nie boję się całować
Domek
W Święto Rosji płoną latarnie.
Figura na jednym z setek pięknych mostów
Przepyszna zabawa, polegająca na ochlapywaniu chętnych ludzi przez skutery wodne kaskadami wody z Newy. Jest kupa śmiechu. Ja też się podstawiłam. :-)))
Widok na Twierdzę Petropawłowską
Prywatka młodzieżowa na jednej z tysięcy łodzi, jakie dziennie pływają po Newie, rzekach i kanałach
Fragmenty parady
Obrazek znad Newy
Prawda, że ładny okręt?
Aurora
Widok na pomnik Piotra Wielkiego i budynek... nie pamiętam, jaki
Obrazek typowy dla Petersburga - po prawej kopuła Soboru Kazantskiego
Krzyż na jednym z budynków - nie pamiętam, na którym
Święto Rosji - fragment parady kwiatów
Jedna z pięknych panoram - widok na prom
Gołąb w kałuży pozuje do zdjęcia
Kaczka na Newie
Drzwi, jakich tysiące - każde inne
Lwy
Kamienne godło
Konik
W dniu święta Rosji - 11.06 - palą się znicze na latarniach
Marilyn Monroe :-)
Noc pod Ermitażem
Z mężem przy moście lwów
15 komentarzy:
Cudne! Cudne! Ale gdzie fotki spotkaniowe? :)
Jak cudnie, Jolu!! Proszę o więcej, więcej! Zazdroszczę straszliwie...
Carskie Sioło, ukochane miejsce Achmatowej. Jest tam jakieś jej muzeum może?
Będzie więcej, tylko obrobienie i wyselekcjonowanie zdjęć wymaga czasu i systematyczności. A ja muszę teraz pracować. :-)
Spotkanie z Miłośniczką postaram się umieścić dzisiaj.
Jest muzeum Achmatowej - przechodziłam koło niego, gdy miałam się zameldować. Nie sposób jednak w ciągu 11 dni obejrzeć wszystkiego. Po prostu wyleciało mi z głowy. Nie było "po trasie". A miałam - specjalnie dla Was - sfotografować go i napisy na ścianach przy wejściu. Fragmenty jej wierszy.
W Petersburgu niemal każda kamienica to historia i ważna osoba.
Petersburg jest najpiękniejszy po prostu! ;-) Ludzie o wiele milsi niż tutaj (w Moskwie). Aż się wierzyć nie chce. Bezpiecznie. Zachwycająco. Jeszcze przy pięknej pogodzie? Mmm... Mmm... Mmm... Rozmarzyłam się!...
Już jest spotkanie z Kasią.
Petersburg jest piękny, majestatyczny i zachwycająco kochany. Nie spotkałam jeszcze podobnego miasta.
Wdzięczy się, zaprasza, ale jednocześnie pokazuje majestat. E tam!!! Nawet nie potrafię napisać, co czuję. :-)))
Jest! Zdjęcia ze spotkania są świetne! ;-) Co prawda szkoda, że wylądowałyśmy najpierw na piwie, a potem na pierożkach i kawie, zamiast, na ten przykład, nad Newą. Oj, nie dopisała nam pogoda! Ale najważniejszy jest fakt, że BiblioNETkowicze znajdą się i spotkają wszędzie i nie ma dla nas rzeczy i miejsc niemożliwych, prawda??? :-D To jest świetne!
Cudowne te zdjęcia, naprawdę! Oglądam nie wiem już który raz i nie mogę się napatrzeć! Dziękuję Wam, dziewczyny kochane!
Jolu, masz prześliczny ten długi beżowy sweterek!
A mogę wyprosić pocztówkę? Prosiem. :D Z Rosji jeszcze nie mam żadnej, buu.
Wyślę Ci. Ale już z Polski. :-)))
Sweterek - modny w Polsce, niemodny w Rosji. Moja Ludmiła mówiła do mnie tak. Wyglądasz na inostrankę, ale w tym swetrze jesteś, jak ruska. :-)))
Kartka z widokiem z Petersburga wysłana przed chwilą z ... Knurowa. :-)))
Dzięki, dzięki, już się na nią cieszę!
Czy to ta Ludmiła, co się w bnetce pokazywała kiedyś? Pozdrów koniecznie! :-)
Wspaniale, sliczne i cudowne fotki z tej pieknej wyprawy.
Nie mogę więcej dodawać zdjęć. Pojawiły się jakieś ikonko-klucze, nie potrafiłam ich zlikwidować, ani nic sensownego z nimi zrobić i zjadło mi wszystkie zdjęcia z Peterhofu.
Dziękuję, dziękuję, pozdrowię, ale... :-)))
Prześlij komentarz